Rozdział I
-Udało nam się!-krzyknęła Jesy i nas przytuliła.
-A to wszystko dzięki Jade-powiedziała Perrie i pocałowała mnie w polik.
-Wcale , nie-wypierałam się.
-A właśnie że tak-powiedziała Anne.
-Dobra dziewczyny , ćwiczmy bo jutro musimy to zaśpiewać dla Pani Paris-powiedziała Jesy.
(Wszystkie cztery chodziłyśmy do szkoły muzycznej w Londynie)
Po kilku godzinach skończyłyśmy i w końcu mogłam iść do domu. Gdy weszłam do domu przywitałam się z mamą i starszą siostrą i pobiegłam do swojego pokoju. Spojrzałam na zegarek była 6:30!
-Co?! -krzyknęłam w myślach. Weszłam a raczej wbiegłam do łazienki i bez zastanowienia postanowiłam wziąść prysznic. Gdy wyszłam z łazienki była 6:50. Szybko ubrałam się w czarne rurki, bluzkę w paski i conversy ze ćwiekami. Upięłam swoje włosy w kok. Schowałam nuty do torby i zeszłam na dół. Jak się spodziewałam nikogo już nie było na blacie leżała tylko karteczka o treści:"Jade , ja poszłam do pracy a Molly na fitness. Zrobiłam Ci kawę i śniadanie. Kocham Mama."
Wypiłam szybko dwa kubki kawy i wybiegłam ponieważ była już 7:30 a do szkoły miałam 5 km. O mały włos nie spóźniłam się na ostatni autobus. Wsiadłam do autobusu i zaczęło mi burczeć w brzuch -uppss-pomyślałam .
______________________________________________
Wiem , wiem rozdział krótki ale będą dłuższe .. Obiecuję Klaudiaa.
Suuper <3
OdpowiedzUsuńDziękuje :)
UsuńFaajowy :d
OdpowiedzUsuńDzięki <33
Usuń